czwartek, 12 kwietnia 2012

Mimo awarii trochę o EkoExport, Synthos i Eurocash

Niestety w dniu dzisiejszym dopadła niemoc mój komputer. Obiecałem kilku osobom, napiszę jak widzę obecnie sytuacje z EkoExport, Synthos i Eurocash. Ale dopiero w tej chwili odzyskałem władzę (mam nadzieję) nad komputerem. Postaram się jutro przyłożyć do tego.

Pozostaje wrzucić informacje w pigułce - ale, uwaga (!) nie do końca przemyślane.

EkoExport - obserwujemy szaleństwo w związku z informacjami na temat listu intencyjnego związanego z firmą z USA. Mimo okresu świątecznego mieliśmy bardzo duże obroty. Wtorek wyrysował, spadającą gwiazdę, środa przyniosła doji. Najbliższe dwa dni pokażą siłę waloru. Tak na szybko wydaje się, że jeśli jutro dojdzie do negacji spadającej gwiazdy i kurs zamknie się  powyżej doji to będzie oznaczało dużą siłę waloru. Jeśli jutro doji nie obroni się to może być to zapowiedzią korekty. Korekta jest jak najbardziej prawdopodobna zwłasza w kontekście tego ostatniego wystrzału. Ale czy należy się jej bać? Wszystko zależy kto na jakim poziomie dokonał zakupów...

Synthos - aktualnie wykres mam bardzo zakłócony przez zamieszanie z dywidendą. Ale dzisiaj spółka pokazała znowu pazury. Wydaje się, że cała branża chemiczna jeszcze pozwoli w tym roku nieźle zarobić.

Eurocash - odpoczywa na wsparciu 35,00 zł. Średnie długie nadal ładnie pną się w górę. Ostatnia próba niedźwiedzi zepchnięcia kursu poniżej 35 zł przyniosła jedynie efekt w postaci zwiększonych obrotów. RSI trochę opadło. Jak dla mnie zbliżają się dalsze wzrosty.