niedziela, 12 lutego 2012

I po urlopie ...



Urlop minął szybko. Postanowiłem w czasie urlopu jedynie odpoczywać. Prawie się udało. W tym roku narciarski urlop w ramach wprowadzonych oszczędności spędziłem w polskich górach. Dodatkowo zrezygnowałem z noclegów na rzecz codziennych dojazdów z rodziną na wyciągi. Dla mnie koszt dojazdu jest zdecydowanie niższy niż koszty noclegu w górach. Mimo trwających ferii nie było tłoku. Czyżby tak dużo osób pojechało w Alpy? Czy może tak dużo osób w ogóle nie wyjechało na urlop? Nie wiem. Ważne, że wyciągi nie były oblegane przez tłumy i można było się wyszaleć.
Dzisiaj zabieram się za analizę tego co działo się w ciągu ostatnich dwóch tygodni na giełdzie. Na pierwszy rzut oka to były bardzo udane dwa tygodnie. Wartość mojego portfela wzrosła. To pozwala spokojniej przeanalizować urlopowe wydatki. Nie wiem czy zdołam opisać dzisiaj każdą spółką, którą posiadam w portfelu. Zacznę od tych o największym udziale procentowym.