wtorek, 29 listopada 2011

Budżet domowy, część trzecia. Plan i wykonanie.






W pierwszej części przedstawiłem jak uporządkować nasze wydatki. Część druga została poświęcona naszym przychodom. W trzecia część będzie omówieniem porównania naszych przychodów i wydatków. Opiszę także w jaki sposób zaplanować nasz budżet domowy oraz jak monitorować saldo budżetu. 

Pierwszym krokiem jaki należy zrealizować jest zweryfikowanie czy nasze saldo budżetu średniego miesiąca jest dodatnie czy ujemne. Wyliczenie tego jest bardzo proste. Sumujemy średnie przychody i odejmujemy od nich wydatki z uśrednionego miesiąca. Uśredniony miesiąc pozwala uwzględnić wszystkie wydatki, nawet jeśli występują tylko raz w roku (np. ubezpieczenie samochodu dzielimy na 12 miesięcy). Dokładnie tak samo traktujemy przychody. Inną metodą jest zsumowanie przychodów rocznych – odjęcie od nich wydatków rocznych. Uzyskujemy i tak ten sam efekt. Mianowicie dowiadujemy się czy nasze wydatki znajdują pokrycie w naszych przychodach.

Jeśli Twój wynik jest dodatni to dobrze. Jeśli jest ujemny to znaczy, że masz kłopoty, wydajesz więcej niż zarabiasz. W przypadku salda ujemnego trzeba jak najszybciej zredukować wydatki oraz jeśli to możliwe spróbować zwiększyć przychody. Aby zredukować wydatki należy najpierw je uporządkować, pogrupować tak jak to zostało przedstawione w części pierwszej. Przeglądając wydatki redukujemy w pierwszej kolejności najbardziej znaczące wydatki, które jednocześnie nie są wydatkami stałymi. Najłatwiej jest ograniczyć wyjścia do restauracji, pubów, kina, na koncerty itp. Kolejne cięcie to wyjazdy weekendowe. Sporym wydatkiem każdym domowym budżecie jest żywność. Tutaj też można poczynić spore oszczędności nie rezygnując jednocześnie z jakości towarów. Można wstać wcześniej rano i przygotować w domu drugie śniadanie do pracy zamiast codziennie chodzić na posiłek do baru. Same zakupy także mogą przynieść spore oszczędności. Jeśli zbierasz rachunki w celu uporządkowania wydatków to łatwo będzie Ci zweryfikować i spisać ceny towarów, dzięki temu będzie łatwiejszy wybór tańszych sklepów. Osobiście przeprowadzałem taką weryfikację w tamtym miesiącu i doszedłem do ciekawych wniosków. Niestety sklep, który wydawał mi się tani (chodzi o jeden z hipermarketów) owszem okazał się dużo tańszy od sklepu osiedlowego ale... znalazłem znacznie tańszą ofertę. Znalazłem ofertę dzięki, której mam taniej, szybciej, i w dodatku nie muszę chodzić do sklepu. Jak się domyślacie chodzi o zakupy w sklepie internetowym. Do tej pory większość sklepów internetowych, które sprawdzałem oferowała towary nieznacznie droższe niż w hipermarketach. Ostatnio udało mi się się znaleźć sklep oferujący te same towary ale w niższych cenach i co więcej, wszystko przywiozą, wniosą do domu. Dodatkowych kosztów dostawy brak jeśli wartość zakupów przekracza pewien poziom. W ten sposób w ciągu miesiąca zaoszczędziłem około 70 zł. Niby nie dużo ale w skali roku to już 840 zł. A to już zupełnie ładna kwota. W podobny sposób szukamy oszczędności związanych z innymi kategoriami wydatków.

Najlepszym rozwiązaniem, dzięki któremu możemy zapanować nad naszym budżetem jest jego zaplanowanie i monitorowanie. Jak zapewne zauważyliście każdy miesiąc jest inny. Raz w roku w jednym miesiącu płacimy ubezpieczenie za samochód w innym za mieszkanie. Ubezpieczenie na życie dla odmiany może być oparte o składkę kwartalna. Lipiec, sierpień to miesiące letnich wyjazdów wakacyjnych, tip, itd. Trudno nad tym zapanować. Pełna kontrola budżetu sprowadza się do zgromadzenia środków na odpowiednie cele zanim pojawi się potrzeba ich wydania. Czyli tak naprawdę przez cały rok powinnyśmy gromadzić pieniądze na wszystkie nasze kategorie wydatków niezależnie czy występują one raz do roku czy co miesiąc. Do tego celu najlepszy jest właśnie nasz uśredniony miesiąc. Średni miesiąc można wyliczyć na podstawie historycznych danych, ale należy go skorygować o spodziewany wzrost wydatków oraz przychodów. Dzięki takiemu podejściu wiemy ile miesięcznie powinniśmy odkładać pieniędzy na wyjazd wakacyjny, tak aby gdy przyjdzie do płacenia za ten wyjazd pieniądze były już zgromadzone. Pomocnym w realizacji takiego budżetu jest arkusz kalkulacyjny. Także niektóre banki pozwalają na zakładanie wielu subkont, w związku z tym jeśli utworzymy tyle subkont ile kategorii wydatków to bardzo łatwe będzie do sprawdzenia jakie fundusze zgromadziliśmy na poczet danego wydatku.

Takie podejście do budżetu domowego wymusza zmianę sposobu myślenia. Oznacza, że przed wydaniem pieniędzy na dany cel wiemy ile możemy ich wydać. Niestety większość gospodarstw domowych posługuje się zasadą: najpierw wydatek potem problem czym pokryć wydatek, a sprowadza się to najczęściej do zaciągnięcia kredytu. Proponowane przeze mnie podejście pozwala pozbyć się potencjalnych problemów z zadłużeniem. Wymusza oszczędności, ponieważ nie wydajemy więcej niż udało nam się zgromadzić.