sobota, 26 listopada 2011

Budżet domowy, część druga. Przychody




Dzisiaj, publikuję krótki odcinek serii „Budżet domowy”. Artykuł będzie dotyczył przychodów. Przychody są bardzo ważne w budżecie bo oczywiście dzięki nim możemy dokonywać kolejnych wydatków. Czy jest co porządkować po stronie przychodów? Dla większości z nas sytuacja po tej stronie budżetu jest dość prosta. Mamy jeden rodzaj przychodu – wypłata za umowę o pracę. Osoby prowadzące firmy ustalają przychód według własnych zasad. Ale czy to wszystko? Do przychodów należy także doliczyć okresowe premie, zyski ze sprzedaży ruchomości np. na allegro, itp. Jeśli nasze wydatki zaczynają niebezpiecznie zbliżać się do osiąganych przychodów to oprócz porządków w wydatkach powinniśmy się zająć przychodami.

Przeanalizuj dokładnie swoje przychody. Ustal średni miesięczny poziom przychodów. Ja do tego celu posłużyłem się pitem z zeszłego roku. Taki średni miesięczny przychód możesz porównać ze uśrednionymi miesięcznymi wydatkami. Jeśli wynik jest dodatni (przychód – koszty) to dobrze. Jeśli bliski zeru to jest to już ostrzeżenie, którego nie należy ignorować. Należy optymalizować nasze wydatki i przychodu. Jeśli wynik jest natomiast ujemy – to mamy sytuację krytyczną. Zaczynasz się zadłużać. Nie możesz dłużej zwlekać ze zmianami.
Pamiętaj, że zwiększenie swoich oszczędności można także osiągnąć poprzez zwiększenie przychodów. Należy spróbować zawalczyć o podwyżkę w pracy. Być może czas na znalezienie nowej pracy? Porozmawiaj z pracodawcą, może mógłbyś wziąć nadgodziny w celu podratowania budżetu. Jesteś studentem to zainteresuje się korepetycjami, itp., itd. Jeśli masz wiele niepotrzebnych rzeczy w domu to sprzedaj je przez serwisy aukcyjne. Każda dodatkowa złotówka pozwala podratować zagrożony budżet. Jeśli nie jest zagrożony to każdą taką złotówkę możesz gromadzić na koncie oszczędnościowym na przyszłe wydatki takie jak wakacje, niespodziewane awarie itp. Jak widać także strona przychodowa podlega porządkowaniu. Nie skupiaj się jedynie na kosztach.

Pamiętaj budżet ma dwie strony i trzeba się zajmować tymi dwoma stronami z jednakowym 
zaangażowaniem.