poniedziałek, 21 lutego 2011

Dlaczego

Dlaczego zacząłem interesować się giełdą, funduszami inwestycyjnymi? Mam prawie 40 lat. I coraz bardziej uświadamiam sobie problem zabezpieczenia finansowego na emeryturze. Zarabiam zupełnie nieźle na stałym etacie, jednak wszelkie symulacje finansowe przyszłej emerytury wykazują, że nie będzie ona satysfakcjonująca. Dodatkowo frustruje minie fakt, że aby uzyskać emeryturę trzeba pracować do wieku 65 lat. Wiele państw europejskich ustala granicę na poziomie 67 lat, a Duńczycy poszli jeszcze dalej chcą by było to 72 lata! Jak mam cieszyć się, życiem w wieku 70 lat? Ja nie chcę życia spędzić w pracy! Państwo łaskawie daje mi 26 dni urlopu. Dla mnie to za mało.
Zastanawiałem się więc co należałyby zrobić, aby móc zrezygnować z dobrze płatnej pracy, żeby poziom przychodów był nie mniejszy niż aktualny i co ważne, żeby ten poziom przychodów utrzymać do końca swoich dni.

Pomysł 1 na zwiększenie aktualnych przychodów.
Najprostszym rozwiązaniem jest oczywiście wywalczenie podwyżki w pracy, ewentualnie zmiana pracodawcy. Najczęściej wiąże się to z jeszcze większym zaangażowaniem w pracę (10-12 godzin dziennie). Podwyżka zwiększa wpływy do ZUS i OFE gwarantując zwiększenie emerytury. Pozostaje nie rozwiązany problem wolności dopiero w wieku 70 lat, oraz braku jakiegokolwiek zaufania do systemy emerytalnego.

Pomysł 2
Aktualną pracę traktować jako zło konieczne do czasu zabezpieczenia sobie i rodzinie przychodów z innych źródeł, które będą sprawiały większą satysfakcję i jednocześnie będą pozwalały na zajmowanie się nimi z dowolnego miejsca na Ziemi. Jako inne źródła przychodów wybrałem inwestycje we wszelkie instrumenty finansowe. Od ponad 12 lat posiadam w ING ubezpieczenie na życie połączone funduszami kapitałowymi. Był to pierwszy sposób w jaki zacząłem inwestować pieniądze. Jednak to trochę za mało, drugim były lokaty bankowe oraz fundusze inwestycyjne. Kilka miesięcy temu postanowiłem zająć się na poważniej Giełdą Papierów Wartościowych. Zgromadzony kapitał postanowiłem zainwestować w akcje. Rozpocząłem od czytania blogów, portali i książek. Zacząłem inwestować ostrożnie nieduże kwoty i uczyć się. Doszedłem do wniosku, że w perspektywie długoterminowej inwestowanie (nawet po nocach) we własną wiedzę jest dla mnie bardzie opłacalne niż pięcie się na kolejne szczeble w firmie, której pracuję.
W związku z tym planuję uzyskać niezależność od stałego etatu i naszego systemu emerytalnego w ciągu najbliższych 10 lat.

Życzcie mi powodzenia. O postępie będę Was informował na bieżąco.